Decydując się na karierę w branży fitness wielu młodych amatorów sportu zastanawia się jaki kurs będzie dla nich odpowiedni. Logika podpowiada, że do pracy w fitness klubie najlepszy jest kurs instruktora kulturystyki. W końcu ludzie przychodzą na siłownie, aby pracować nad swoją sylwetką. Czy tylko?

Wraz popularyzacją zawodu trenera personalnego na rynku pojawiło się coraz więcej kursów oferujących wiedzę z tego zakresu. Czy kurs dla instruktorów kulturystyki i trenerów personalnych to to samo? Czym różnią się te kursy? Jaką wiedzę oferują? Postaram się to wyjaśnić.

Instruktor (trener) kulturystyki

kurs-instruktora-kulturystyki

Kulturystyka to sport. W każdym sporcie potrzeba trenerów i instruktorów, którzy będą potrafili prowadzić treningi ukierunkowane na tę dyscyplinę. Trener kulturystyki w założeniu pracuje osobami, które chcą kształtować swoje ciało pod kątem sportów sylwetkowych. Siłą rzeczy, jego metody treningowe będą koncentrować się na aspektach estetycznych.

Trener personalny

Trener personalny pracuje głównie nad utrzymaniem i poprawą ogólnej sprawności fizycznej swoich podopiecznych: ich holistycznym i zrównoważonym rozwojem. Trener personalny niemal zawsze pracuje z amatorami, w większości, bez ambicji rywalizacji w zawodach sportowych. Oczywiście, gro osób zgłaszających się do trenerów personalnych chce poprawić swoją sylwetkę. Jest to jeden z kilku celów, nie zawsze najważniejszy. Więcej o kompetencjach trenera personalnego pisałem w jednym z moich artykułów.

Kurs dla Trenera Personalnego czy Trenera Kulturystyki?

Bardzo często w wiadomościach od was otrzymuje pytanie. „Jaki kurs najlepiej wybrać pod kątem pracy na siłowni / fitness klubie?”. Jak to często bywa, odpowiedź jest uzależniona od celu, jaki przed sobą stawiacie.

Jeśli jesteście fanami sportów sylwetkowych i chcecie się w tym kierunku rozwijać to zdecydowanie radzę iść na kurs instruktora kulturystyki, który jest prowadzony przez doświadczonego zawodnika / trenera sportów sylwetkowych. Zdobędziecie tam na pewno solidną wiedzę z tego zakresu i poznacie konkretne metody treningowe wykorzystywane w kulturystyce.

Natomiast, jeśli interesuje was praca z przeciętnymi ludźmi i chcecie prowadzić „rehabilitację sportową”, to wybierzcie kurs dla trenera personalnego. 😉 Kursy dla trenerów personalnych oferują dużo szerszą wiedzę niż te dla instruktorów kulturystyki i uczą pracy z przeciętnym Kowalskim. Najczęściej, praca trenera personalnego sprowadza się do doprowadzenia klienta z całkowitej niepełnosprawności ruchowej do akceptowalnej sprawności ruchowej. Taka korektywa dla dorosłych. 🙂

Dla osób ambitnych, zdyscyplinowanych i chcących zaoszczędzić trochę pieniędzy przygotowałem kompendium: bezpłatny kurs na trenera personalnego.

Trener Personalny vs Trener Kulturystyki

Poniżej krótka tabela pokazująca podstawowe różnice i podobieństwa.
[table “4” not found /]

Praktyka

Na koniec kilka uwag z perspektywy obserwatora oraz uczestnika rynku szkoleń i rynku pracy dla trenerów.

Klasyczny kurs dla instruktorów kulturystyki bardzo dużo uwagi poświęca treningowi poszczególnych grup mięśniowych, żywieniu w odpowiednich okresach, suplementacji i organizowaniu planów treningowych pod odpowiednie okresy siły, masy, redukcji. Szkolenia często omawiają proces przygotowania do zawodów czy nawet technikę pozowania.

Natomiast pełnowartościowy kurs dla trenerów personalnych zawiera oprócz klasycznym kulturystycznych metod treningowych, podstaw żywienia i suplementacji szereg innych elementów. Na szkoleniach omawia się taką tematykę jak: trening funkcjonalny, trening medyczny, technikę biegową czy metody treningowe ze specyficznymi grupami: kobiety w ciąży, seniorzy. Ponad to porusza się tematykę wywiadu z klientem, motywacji czy nawet samej sprzedaży usług.

Na rynku jest wiele szkoleń, które tylko z nazwy są kursami dla trenerów personalnych, a w rzeczywistości nie oferują dużo więcej niż kurs instruktora kulturystyki. Jest nowy zawód, pojawił się popyt to i mamy odpowiedź podaży. 🙂 Pamiętaj! Obecnie nie istnieją żadne regulacje dotyczące zawodu trenera personalnego, trenera przygotowania motorycznego czy instruktora kulturystyki. Nie daj się nabrać, że jakiś kurs czy szkolenie oferuje uprawnienia do wykonywania zawodu. To fikcja. Napisałem artykuł na ten temat, gdzie szerzej analizuje to zagadnienie. Wybierając jakiekolwiek szkolenie kieruj się zawartością merytoryczną, a nie oferowanymi „certyfikatami” czy „uprawnieniami”.

Jeśli chcesz pracować w fitness klubie to wybór jest dość oczywisty – skończ kurs dla trenerów personalnych. Więcej na ten temat pisałem w artykule „Jak zostać trenerem personalnym?„. Rynek dla kompletnych trenerów personalnych bardzo szybko rozwija się i jest duże zapotrzebowanie, a dla instruktorów kulturystyki w zasadzie nie istnieje. Trenerzy kulturystyki i sportów sylwetkowych to osoby z wieloletnim doświadczeniem, którzy są od lat w branży… po weekendowym kursie instruktora kulturystyki nie staniesz się jednym z nich.

Podsumowanie

Pamiętaj, wszystko co piszę tutaj jest moim subiektywnym punktem widzenia. Możesz się z tym zgadzać lub nie, ale nie pozostań obojętny! Nie wahaj się napisać o swoich wrażeniach w komentarzach, będzie mi niezwykle miło (nie trzeba się rejestrować!). 🙂 Jeśli podobał Ci się ten artykuł, podziel się nim ze swoimi znajomymi.

Kategorie: Felietony

10 Komentarzy

Radek · 02/03/2021 o 07:11

Witam serdecznie. Absolutnie nie chciałbym wkładać kija w mrowisko i podważać Pana autorytetu bo nie to jest moim celem. Moim skromnym zdaniem wyglada to trochę, a nawet zupełnie inaczej ponieważ dopiero w ostatnim zdaniu poruszył Pan sedno sprawy, jednak wydaje mi się że nie do końca. Użyję oczywistych dla mnie argumentów, a Pan i czytelnicy sami stwierdzicie ich trafność.
Po pierwsze jakiś czas temu – kilka lat, zawód instruktora został przez Polski rząd uwolniony, co oznacza jak Pan napisał, że nie trzeba mieć specjalnych kursów i uprawnień do tego żeby legalnie uprawiać ten zawód, o ile znalazł się taki właściciel klubu fitness czy siłowni który zatrudnił nas bez tych uprawnień. To moim zdaniem była zguba dla naszej branży ponieważ jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać kursy i szkolenia na tzw. Trenera personalnego. Przed uwolnieniem zawodu istniały dwie możliwości uzyskania poszczególnych uprawnień. Był to instruktor rekreacji ruchowej ze specjalizacja np: w kulturystyce lub innym dowolnym sporcie i kursy te były organizowane przez rożnego rodzaju instytucje kontrolowane przez ministerstwo edukacji i sportu. Ogólnie dostawało się dokument stwierdzający ze jest się instruktorem rekreacji ruchowej ze specjalizacją w danym sporcie z pieczątką ministerialną. Taki dokument mógł zdobyć każdy kto uczestniczył w kursie o określonej tematyce i w określonym wymiarze godzin i za niego zapłacił.
Kolejnym możliwym do zdobycia uprawnieniem ale już tylko dla studentów AWF-ów był i nadal jest instruktor sportu ze specjalizacja w dowolnej dyscyplinie sportu o ile taką specjalizacje prowadzi uczelnia. Nikt poza studentem AWF nie mógł i nie może otrzymać tych uprawnień. Zakres takiej specjalizacji to rok. Powtarzam rok. U mnie były to zajęcia raz w tygodniu po 1,5h. Kolejny etap wtajemniczenia to specjalizacja trenerska 2 klasy trwająca 1,5 roku w tym samym wymiarze godzinowym. Po trenerze 2 klasy już nie na uczelni tylko po jakimś czasie doświadczeń zawodowych, trenując np: zawodnika w kulturystyce, który osiąga czołowe miejsca na mistrzostwach Polski, możemy wystąpić z wnioskiem o egzamin na trenera klasy 1 i odbywa się on zazwyczaj w formie napisania pracy coś na wzór pracy magisterskiej i rozmowy o niej na egzaminie. Kolejny etap to trener klasy mistrzowskiej i znowu trzeba trenować zawodnika który pnie się wyżej nie tylko na mistrzostwach polski ale Europy czy świata i również kończy się to napisaniem pracy i egzaminem tyle ze prace można porównać do doktorskiej. Napisał Pan ze zakres szkolenia i wiedzy trenera personalnego jest większy ponieważ jest tam więcej elementów i z tym nie można się zgodzić. Na studiach na AWF student dostaje 3-5 letnią podstawę w zależności czy licencjat czy mgr z: anatomii, biologii, fizjologii, biochemii, biomechaniki, antropologii, psychologii, nawet filozofii, historii kultury fizycznej, języka obcego, że reszty nie wspomnę. Wiec jak zestawić wiedzę trenera personalnego który zdobył jej ułamek na weekendowym kursie trenera personalnego, z wiedza chociażby instruktora sportu uczącego się o ludzkim ciele kilka lat na studiach, który specjalizacją instruktorską czy dalej trenerską pogłębia i ścisłe specjalizuje wiedzę w kierunku rozwoju dowolnych, a nie tylko wybranych cech motorycznych? Mało który klient wie o tych różnicach, a w zasadzie stwierdzam że żaden, niestety na swoją niekorzyść. Kiedy widzę jak na siłowni trener personalny z człowiekiem który ma ewidentną wadę postawy w postaci skoliozy, czyli odchylenia kręgosłupa od osi pionowej wyciska w pozycji stojącej ciężar nad głową… sami zrozumcie co robi nacisk w osi pionowej kręgosłupa który od tej osi odbiega. Jakakolwiek praca z człowiekiem, jego ciałem i umysłem jest niesamowicie odpowiedzialna. I nie chodzi tu o efekty czy one będą czy nie ale o to ze możemy uszkodzić aparat ruchu człowieka. Niestety znów muszę stwierdzić i nikogo nie chce tu obrażać ale ilość influenserow którzy opanowali internet uwazajacych sie za znawców tematu jest zatrważająca a tej wiedzy co przykro powiedzieć tam nie ma. Gdyby zadać kilka prostych pytań: od czego zależy siła mięśni, jakieś są wady postawy i jak je korygować, na jakich zakresach obciążeń i powtórzeń kształtuje się poszczególne cechy motoryczne to zapewne usłyszelibyśmy: a co to są cechy motoryczne? W mojej klasyfikacji niestety wyglada to następująco: trener personalny = instruktor kulturystyki po kursie weekendowym, teraz już często przez internet tuż po uwolnieniu zawodu, potem instruktor rekreacji ruchowej ze specjalizacja np w kulturystyce…długo długo nic i dopiero uprawnienia zdobywane i zarezerwowane dla studentów AWF czyli instruktor sportu ze specjalizacja np w kulturystyce, trener klasy 2, klasy 1 i na końcu klasy mistrzowskiej. To są np trenerzy kadr narodowych i to tez nie wszyscy. Przepraszam za tak długi felieton ale żeby nakreślić Państwu temat tyle to wymagało. Przepraszam jeśli ktoś poczuł się urażony – nie było to moim celem i trzeba pamiętać ze człowiek uczy się całe życie i nigdy nie jest za późno na doszkalanie się.
Zapraszam do odwiedzania naszej strony na fb: ramafitwoitrenerzy.
Radosław Piktel: instruktor sportu, trener 2 klasy w kulturystyce, wykładowca prowadzący specjalizacje instruktorska na WSWFiT w Białymstoku.

Gość · 28/04/2020 o 09:52

Bardzo korzystny i ciekawy artykuł. Dziękuję!

Daga · 16/07/2017 o 22:56

Bardzo przydatne artykuły. Oby rak dalej. Dzięki i Pozdrawiam!

paweł · 24/06/2017 o 15:59

Jeden taki kurs i już sam mogę sobie rozpisywać np. trening na masę, nie mówiąc już, że wszystkim znajomym za odpowiednią opłatą 😉 żeby mi się zwrócił koszt takiego kursu.

Marcin · 31/05/2017 o 16:41

Jaka cena za taki kurs na instruktora kulturystyki ?

    tomek testowy · 07/07/2017 o 14:50

    sprawdź proszę na stronach firm szkoleniowych, ja nie prowadzę takich kursów 🙂

Joker · 05/09/2015 o 18:11

Dziękuję za odpowiedź. Kontynuując temat natknąłem się gdzieś na określenie trener II klasy kulturystyki. Mógłby Pan opisać te uprawnienia?

    Tomek Mączka · 07/09/2015 o 16:35

    Przed deregulacją zawodu rzeczywiście funkcjonowały tytuły zawodowe: instruktor, trener I i II klasy. Obecnie nie istnieje taki podział. Oczywiście poszczególne instytucje szkoleniowe mogą nadal wykorzystywać takie nazwy, ale nie ma to żadnego przełożenia formalnego.

Joker · 03/09/2015 o 20:46

Witam serdecznie Panie Tomku,
poszukując informacji o kursach trenera personalnego natknąłem się na dwie akademie o podobnej nazwie, ale chyba różniące się pod pewnymi względami. Mianowicie chodzi o Polską Akademię Sportu i Polską Akademię Kultury i Sportu. W ofercie tej pierwszej aby podejść do kursu trenera personalnego trzeba mieć zaliczony kurs np. instruktora kulturystyki. W toku uczestniczenia w kursie pojawiają się również praktyki, które trzeba odbyć. Natomiast w drugiej organizacji prowadzone są kursy internetowe (wraz z zaliczeniem) i do trenera personalnego nie wymagane jest dodatkowe uprawnienie. Obie organizacje określają się mianem Polskiej Akademii, lecz nie wiem jakie to ma znaczenie (po przeczytaniu Pana artykułu o regulacji prawnej tego zawodu). Czy mógłby Pan mnie jakoś naprowadzić i wyjaśnić, która oferta jest warta uwagi?

Pozdrawiam.

    Tomek Mączka · 04/09/2015 o 14:38

    Na początku dzięki za komentarz. 🙂

    Gwoli wyjaśnienia: „Polska Akademia” to nazwa własna danej instytucji i każdy może ja wykorzystywać. Równie dobrze ja mógłbym założyć Polską Akademię Trenerów. Także nie sugerowałbym się nazwą…

    Kursy internetowe de facto dają tylko wątpliwej jakości certyfikat, bo najważniejsze na tego typu kursach są konkretne umiejętności, a na kursie online nie można ich pozyskać. Polecam wybierać kursy stacjonarne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.